Forum Świadomego Śnienia! - psajko.pl Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Nalewy dążenie do świadomych snów - REBOOT
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum Świadomego Śnienia! - psajko.pl Strona Główna » Relacje / Dzienniki Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Nalewy dążenie do świadomych snów - REBOOT
Autor Wiadomość
JokerShooter



Dołączył: 12 Maj 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ciechanowiec
Płeć: Mężczyzna

Post
Jak masz problem ze wstaniem do WBTB to czytałem gdzieś kiedyś jak niektórzy sobie radzą. Przygotowują sobie coś przed snem np. naładują telefon i kładą przy łóżku żeby mieć co robić w nocy i jak już się obudzisz to postaraj się wyprostować. Im bliżej pionu tym trudniej zasnąć. Usiądź na łóżku a dopiero wtedy wstań.


Post został pochwalony 0 razy
Śro 16:16, 09 Gru 2015 Zobacz profil autora
Nalewa
Senny Podróżnik


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kleszczewo (Trąbki Wielkie)
Płeć: Kobieta

Post
Sen #1: Był piękny słoneczny dzień. Siedziałem na balkonie i opalałem się, gdy nagle usłyszałem za mną dziwne odgłosy. Odwróciłem się i spostrzegłem że moja pierzyna dziwnie się porusza:
- Oh, ooh.
- Yh yh.
Nie wiem od kiedy kołdry wydają takie dźwięki. Obserwowałem ją dalej, być może była chora czy coś.
Po chwili wyszły z niej dwie głowy. "Ach, to były odgłosy rodzenia!" - przeleciała mi myśl po głowie. "Moja kołdra ma dzieci!". Pytanie, dlaczego jednym z tych dzieci była moja żona. Dlaczego też obok niej był dorosły facet. I dlaczego moja druga żona weszła do pokoju ze śniadaniem.
- Proszę, misiu. Smacznego - powiedziała blond włosa piękność.
- W nagrodę pokaże Ci mego pytonga
Facet odrzucił pierzynę, uwydatniając tym samym coś dużego między jego nogami. Było tak grube i małe, że przypominało opakowanie z kilogramem mąki.


Post został pochwalony 0 razy
Pon 20:18, 25 Sty 2016 Zobacz profil autora
Nalewa
Senny Podróżnik


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kleszczewo (Trąbki Wielkie)
Płeć: Kobieta

Post
Sen #1: Zbliżał się okres wystawienia ocen. Ci, którym ocena się wahała mieli jedyną i niepowtarzalną szansę - wziąć udział w igrzyskach. Jednak to nie były zwykłe zawody sportowe...
Jedyną oceną jaką miałem wahającą się, była ta z polskiego. Trzy na cztery. Skorzystałem z możliwości jaką oferowała mi szkoła. Wszystko miało rozpocząć się na auli. Gdy tam poszedłem, znalazłem tam już niezły tłum i dyrektorkę stojącą za mikrofonem. Już za chwilę miała rozpocząć się przemowa:
- Drogie dzieci. Za waszymi plecami znajdują się noże - pomacałem się po tyle, faktycznie było tam coś, wyczuwałem prawdopodobnie tylko pochwę. - Osoba z największą liczbą zabójstw dostąpi zasztytu podniesienia oceny.
Dyrektorka zeszła ze sceny. Wszyscy, prócz mnie, popatrzyli na siebie zmieszani. Wykorzystał to i wyciągniąwszy ostrze o długości 30cm (niezły ten nóż był) porachatałem z 6 osób. Niektórzy spojrzeli na mnie ze strachem w oczach, a niektórzy doszli do siebie i poszli mym śladem. Rozpoczęła się rzeźnia. Jak się skończyła, tego nie wiem...

... Bo się obudziłem -_-


Post został pochwalony 0 razy
Wto 20:05, 26 Sty 2016 Zobacz profil autora
Nalewa
Senny Podróżnik


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kleszczewo (Trąbki Wielkie)
Płeć: Kobieta

Post
Dzisiejszej nocy miałem naprawdę niezłą schizę. Doświadczyłem FA z bardzo wielką ilością konfabulacji.

---

FA: Wstałem dzień jak codzień, oczywiście nie robiąc przy tym TR. Wszedłem do łazienki, umyłem włoski, zrobiłem się śniadanie. Następnie poszedłem do swojego pokoju i tak jakoś dzień zleciał szybko, że jakby w pięć minut zdało mi się go przeżyć. Poszedłem się umyć i próbowałem zasnąć. Rozmyślałem, jak mi to szybko minęła niedziela, po czym zacząłem odczuwać wzmagający się paraliż. Gdy już czułem kompletną blokadę, coś było nie tak. Moje mięśnie szyjne były zbyt napięte i zbyt skręcone i skręcały się coraz bardziej i bardziej. Skręciły się tak mocno, że poczułem jak pękają mi kręgi szyjne, a sam rdzeń jakby się zerwał.

FA 2: Gdy się obudziłem po tym FA, cały zlanym potem, miałem dziwne uczucie, dziś jest poniedziałek, jednak jakaś siła wyższa dała mi odczuć, że... . Tamto skręcenie karku było prawdziwe, jednak jeszcze nie była na mnie pora, więc Bóg dał mi jeszcze jedną szansę na przeżycie niedzieli.

Po chwili odsłoniłem rolety. Za oknem jeszcze świeciał księżyc, więc poszedłem spać. I znowu kark sam mi się skręcił.

---

Gdy się obudziłem na serio, kark miałem lekko bolejący, przez chwilę też myślałem, że znowu cofnąłem się w czasie, jednak gdy mózg się dobudził skojarzyłem fakty i doszedłem do wniosku że pierwsze FA było ze sporą ilością fałszywych wspomnień, które sprawiały wrażenie, że przeżyłem cały jeden dzień.


Post został pochwalony 0 razy
Nie 17:50, 07 Lut 2016 Zobacz profil autora
Fallen Leaf
Administrator


Dołączył: 17 Gru 2012
Posty: 4335
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 314 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Radomsko
Płeć: Mężczyzna

Post
Z tego co opisałeś, nie sądzę, że konfabulacji było dużo. Raczej spora świadomość pozwoliła je po prostu dosadnie odczuć.


Post został pochwalony 0 razy
Nie 18:08, 07 Lut 2016 Zobacz profil autora
Nalewa
Senny Podróżnik


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kleszczewo (Trąbki Wielkie)
Płeć: Kobieta

Post
Sen #1: Wstałem z łóżka, odsłoniłem rolety, spojrzałem w niebo. Zadziwiła mnie jedna rzecz:
- Dlaczego to niebo jest, ku***, niebieskie?
Normalnie, to niebo jest szare, c'nie? Zrobiłem TR, powietrze przeszło przez zatkany nos.
(Uświadomienie)
Dotarło do mnie, że jestem we śnie. Uspokoiłem się, sen się ustabilizował. Byłem w jakimś apartamencie wysokiej klasy. Wszędzie drogie meble i złote kolory.
Przeszedłem parę metrów, myśląc co by tu zrobić. Postanowiłem zrobić z siuśków miotacz płomieni.
Otworzyłem okno, spojrzałem w dół. Musiałem znajdować się na jakimś wysokim piętrze, samochody były malutkie jak mrówki.
Wyjąłem swojego siurka, i zacząłem sikać. Żółta ciecz poleciała z wielkim ciśnieniem, które przypominało to z węża strażackiego. Nie mogłem tego wytrzymać, więc przestałem. Nie osiągnąłem mojego celu. W tym momencie sen zaczął się rozwalać.

Po chwili niestabilności sen się znowu ustabilizował. Tym razem znalazłem się w moim pokoju, w którym była prowadzona lekcja, na której dzieci oglądały mecz piłki nożnej. Wyszedłem z pomieszczenia i znalazłem się na jakimś holu. Jednak nie wiem co było dalej, bo straciłem świadomość.


Post został pochwalony 0 razy
Śro 9:53, 10 Lut 2016 Zobacz profil autora
Nalewa
Senny Podróżnik


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kleszczewo (Trąbki Wielkie)
Płeć: Kobieta

Post
Sen #1: Poszedłem do osiedlowego sklepu aby kupić wraz z mamą bułki na obiad. Gdy znaleźliśmy się tuż przy ladzie, ekspedientka zaproponowała mi kupno losu, zdrabki lub innego produktu Lotto w zamian za bon zniżkowy na pieczywo. Rozłożyła przed moimi oczami przeróżne zdrabki. Wybrałem taką, która wyglądała na najstarszą. Była srebrna ze złotą obwódką. Napis przydatności do spożycia z tylu wskazywał, że mam jeszcze 2 miesiące zanim napis pod warstwą ścieralną zniknie. Przerażony że minie ten okres, zrapałem czym prędzej tę warstwę. Moim oczom ukazał się napis "wygrałeś 256 bitów".
- To jest kwota w euro. Na polskie to będzie... - wtrąciła sprzedawczyni - ...razy 3.34... 800 zł. Jednak po odprowadzeniu podatku od wygranej w sklepach dostanie pan 75 złotych.
- A nie przypadkiem 80zł?
- Panieee, napiwek też mi się należy, co nie?
I tak oto w rękę otrzymałem banknot dwustuzłotowy.
Za niego wykupiłem resztę zdrapek i udałem się do domu.


Post został pochwalony 0 razy
Pią 14:23, 12 Lut 2016 Zobacz profil autora
Nalewa
Senny Podróżnik


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kleszczewo (Trąbki Wielkie)
Płeć: Kobieta

Post
Sen #1: Do moich uszów zaczęła docierać jakaś skoczna i dziecinna muzyka. Otworzyłem oczy, podniosłem się. W TV leciał jakiś program dla dzieci. Zegar w rogu ekrenu wskazywał na godzinę 3 w nocy.
- Po jaką cholerę puszczać o takiej porze programy dla dzieci?
Zrobiłem TR. Powietrze przeszło przez nos.
- Niee, to niemożliwe, to nie jest sen.
Położyłem się i spróbowałem zasnąć. Chwilę później muzyka stała się głośniejsza.
W irytacji zrobiłem znowu TR. Powietrze przeszło przez nos.
- E tam, pewnie sen robi mnie w bambuko. Jestem w teraźniejszości.
Muzyka dalej grała. Nie mogłem zasnąć. Wstałem i z ciekawości obejrzałem kawałek tego programu. Jakieś dzieci tańczyły wokoło, grając w kółko graniaste. Przy okazji dziecii te śpiewały znaną chyba wszystkim piosenkę.
Po chwili zauważyłem, że te małe potworki, które powodują moją bezsenność, to tak naprawdę moi młodzi znajomi.
- Niby czemu są oni w TV?
Zrobiłem TR. Powietrze przeszło przez nos, tak samo jak wcześniej.
- Czy to sen, czy reality, idę spać.
Wyłączyłem TV i zasnąłem


Post został pochwalony 0 razy
Nie 10:54, 14 Lut 2016 Zobacz profil autora
Nalewa
Senny Podróżnik


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kleszczewo (Trąbki Wielkie)
Płeć: Kobieta

Post
Sen #1: Przerwa przed językiem angielskim. Gdy wchodziłem do sali zostałem poinformowany, że była praca domowa. Ja jak to ja, oczywiście nie zrobiłem niczego w domu, a wszystkie nieprzygotowania wykorzystałem już dawno. Musiałem coś wymyślić, jakąś wymówkę która by była jak najbardziej zgodna z prawdą. "Co ja wczoraj robiłem... Siedziałem w domu i świętowałem rozpoczęcie się ferii. Zaraz... Rozpoczęcie ferii..."
I nagle mnie olśniło. Nie mogłem być w szkole, skoro są ferie. Zrobiłem TR. Byłem we śnie. Gdy się uświadomiłem siedziałem na krześle a przed moimi oczami stał biały śmietnik, obok mnie siedział kolega a nauczycielka pisała coś na tablicy. Popatrzyłem na tablicę, były tam takie gryzmoły, że nie byłem w stanie nic przeczytać. Wstałem z ławki, wyszedłem na korytarz. Zjechałem po schodach na siedząco na parter. I nie wiem czemu, wywaliło mnie ze snu. :v


Post został pochwalony 0 razy
Śro 13:16, 17 Lut 2016 Zobacz profil autora
Nalewa
Senny Podróżnik


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kleszczewo (Trąbki Wielkie)
Płeć: Kobieta

Post
Data: 01.08.2016
Godziny snu: 21:00 - 6:00

Do łóżka położyłem się około godziny 20:30. Rozluźniając się skupiając się przy tym na przodzie mego czoła, tak po prostu w celu ćwiczenia koncentracji w trakcie zasypiania. Po chwili przewróciłem się na bok i wprew oczekiwaniom, zasnąłem szybciej niż normalnie.

Sen #1: Ostre seksy w hotelu, szczegółów nie podaję, chyba że ktoś zechce. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Sen #2: Siedziałem na szczycie wzgórza patrząc w niebo. Za moimi plecami stał mój, albo raczej mógłbym rzec nasz dom. Mój i mojej drugiej połówki, z którą nie wziąłem ślubu, chociaż żyjemy ze sobą już parę lat. Jednak związek ten nie wydawał mi się już sensowny, podziwiając chmury rozważałem czy aby tego wszystkiego nie rzucić i pójść w swoją stronę. Nie chciało mi się za żadne skarby wracać do naszego gniazdka, pomimo tego że zawsze tam jest przyjemnie, zawsze jestem szczęśliwy i zawsze mogę na nią liczyć. Czułem, że dla mnie został wybrany inny los.
Po chwili stanąłem i wróciłem do domu po swoje rzeczy. Zapomniałem wcześniej wspomnieć, że w budynku od rana odbywała się impreza, która była powodem mego wyjścia. Gdy wszedłem w drzwiach zastałem ją, w piękną jak zawsze. Czarna sukienka wieczorowa, brwi mocno podkreślone, oczy zapłakane. Po twrzy mogłem zobaczyć, że już wiedziała iż chcę ją opuścić. Patrzyła na mnie ze smutkiem, jednak nie próbowała mnie zatrzymywać. Poszedłem na piętro, wziąłem walizkę i jeszcze raz, tym razem już ostatni,  spojrzałem na cudowną osobę stojącą w progu kuchni. Tak piękna, dająca mi tyle szczęścia, przeznaczona, a pomimo tego, odrzucona przeze mnie. Nasz świat jest dziwny.

Obudziłem się na plecach. Była 1:36, a mnie bolała głowa (przez to że sny były zbyt wyraźny, zawsze tak mam). Nie byłem śpiący, jednak postanowiłem się zdrzemnąć aby zniwelować ból. Nie miałem intencji zapamiętać żadnego snu, więc o 6 nic nie pamiętałem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nalewa dnia Wto 11:52, 01 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Wto 11:52, 01 Sie 2017 Zobacz profil autora
Nalewa
Senny Podróżnik


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kleszczewo (Trąbki Wielkie)
Płeć: Kobieta

Post
Wpis zawiera lokowanie produktów.

Data: 02.08.2016
Godziny snu: 24:00 - 7:10

Miałem spory problem z zaśnięciem przez sesję LDD i wysoką temperaturę w pokoju. Nie starałem się nawet wierzyć w to że coś zapamiętam, chciałem tylko zasnąć, na szczęście pamiętam kilka snów właśnie dzięki temperaturze.

Sen #1: Mama narzekała że łażę w nocy po domu i gram w komputry. Potem czytałem relacje z LDD i grałem w Fate/Grand Order.

Sen #2: Byłem z moją dziewczyną w galerii handlowej, na ruchomych schodach spytała się mnie czy nie zechciał zostać jej mężem.
- Chyba to jest rolą mężczyzny by o to pytać - odpowiedziałem ze śmiechem.
Z szyderczą miną odpowiedziała: - No tak, ale to ja w tym związku jestem mężczyzną.

Sen #3: Cygańskie blokowisko. Siedziałem sobie na ławce, gdy obok mnie przebiegła grupka małych romów przebrana w biało-czerwone i czarno-niebieskie stroje piłkarskie. Zaczęli grać na środku podwórza. Niezły był przy tym hasał, który stanowczo nie podobał się sąsiadom. Nagle, piłka wleciała do pobliskiego garażu lokalnego mechanika, co przelało czarę. Gościu wyszedł i zaczął nieładnie krzyczeć na dzieci ([głupie [s4c]penisy[/s4c], czorty), zaczęli do niego dołączać też inni z bloku. Najfajniejszy był łysy facet, który piszczał jak diva z opery.

Obudziłem się w pełni niewyspany.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nalewa dnia Śro 7:12, 02 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Śro 7:10, 02 Sie 2017 Zobacz profil autora
Nalewa
Senny Podróżnik


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kleszczewo (Trąbki Wielkie)
Płeć: Kobieta

Post
Data: 03.08.2016
Godziny snu: 21:00 - 6:20

Leżałem na plecach relaksując się jak zwykle.

Sen #1: Ratowałem małe dziewczynki przed gwałcicielem. Biegaliśmy po renesansowym zamku szukając wyjścia. Okazało się że na dziedzińcu czekała na nich tajna agentka Maja, która zaprowadziła je w pobliskie chaszcze do samochodu. Uradowany moim męstwem zacząłem lepić bałwana. Lepiłem, bo wokół było pełno śniegu a szare obeschnięte drzewa raczej niedotrzymałyby mi towarzystwa a musiałem coś robić.

Sen #2: Chodziłem po olbrzymim wieżowcu, który był zbudowany z samych ruchomych schodów. Była to główna siedziba PiSu w Wielkiej Lechii. Zobaczyłem jak jakimiś schodami przejeżdżała Beata Szydło. Pobiegłem za nią po autograf. Zauważyłem, że z kieszeni wypadły jej banknoty. Podniosłem je. Było aż tam 600zł. Chciałem je wziąść, ale tak nie wypadało, do tego kamery się na mnie patrzyły, jeszcze bym do pierdla poszedł. Dogoniłem ją na 4 piętrze i oddałem. Ona po chwili zastanowienia rzekła:
- Dobry obywatelu, masz, to od teraz Twoje.
I oddała mi banknoty. Myślałem, że próbuje mnie podpuścić i potem poda na policję, że to ukradłem, ale i tak je wziąłem. Później cały czas miałem wrażenie, że służby bezpieczeństwa mnie obserwują i czekają żeby mnie złapać.

Sen #3: Chodziłem po Carrefourze. Podziwiałem jak ludzie kupują poprzez automatyczne kasy, zjadłem bułkę, chodziłem po molo, podziwiałem kobiety w bikini. Najlepszy dzień w sklepie ever.

Sen #4: Byłem umówiony z Iron Manem w jakimś wieżowcu w Wenecji. Jechałem windą, a obok mnie stał jakiś pan Hobson. Rozmawiałem z nim o czymś. Gdy już dojechałem na najwyższe piętro, przede mną ukazał się Robert Downie Junior, rozpostarty i bezbronny na skórzanej. Ubrany w czarny garnitur z czarną koszulą. Powitałem, usiadłem na skórzanym fotelu i rozmawialiśmy potem o przyszłości lodówek i mikrofalówek. Przy okazji podziwiałem skórzane ściany z takimi guziczkami jak mają biskupi na szatach.

Sen #5: Chodziłem sobie Gdańśką ul. Długą, gdy nagle zauważyłem, że jakiś rower jedzie. Bez jeźdźca. Zatrzymałem chultaja. Był oznakowany logiem Lotosu, Castrola i innych marek związanych z samochodami. Nagle podbiegła do mnie chudawa, ubrana w biało-czerwony lateksowy kombinezon staruszka, z niebieskim kaskiem na głowie. Podziękowała za zatrzymanie roweru, który był przeznaczony aż na 3 osoby i odprowadziła go do domu. Idąc dalej spotkałem taki sam rower, lecz na szczęście ten był ujeżdżany przez jakichś ludzi. Potem poszedłem zjeść kebaba.

Sen #6:Grałem w Yu-gi-oh. Nie ma co tu pisać o tym. Na końcu uruchomiłem i to doprowadziło mnie do przegranej, bo przeciwnik miał kontr-pułapkę na moją pułapkę. Przeciwnikiem był jakiś murzyn ze złotymi włosami.


Post został pochwalony 0 razy
Czw 7:06, 03 Sie 2017 Zobacz profil autora
Nalewa
Senny Podróżnik


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kleszczewo (Trąbki Wielkie)
Płeć: Kobieta

Post
Nie wiem co się ze mną dzieje, ale ostatnio podświadomie (świaodmie tego nie wybrałem, chociaż nie mam nic przeciwko) wątpię w otaczającą mnie rzeczyswistość. Poszukuję 'błędów w matrixie' i przy każdej 'anomali' robię TR.

Nie chce mi się zapisywać wszystkich i całcych snów, zapiszę tylko te ważne dla mnie szczegóły.

Sen #1: [...] Poszedłem więc do bilbioteki. Za drzwiami sala była tak jakby przestawiona, przekręcona o 90 stopni wokół osi. Na domiar tego w klasie byli ludzie, co wydało mi się dziwne jak na sen. [...]

Sen #2: [...] Wysiadłem z autobusu, poprowadziłem kolegę do mojego domu. Po drodze spotkałem jednak kopię siebie, ubraną tak jak ja wczoraj, z fryzurą sprzed roku, chociaż bardziej gęstymi włososami. Po ciele przeszedł mnie dziwny dresz. "Czyżby to był sen?". Postanowiłem zrobić TR przy spotkaniu następnego 'mnie'. Spotkałem go przy zakręcie, tym razem był ubrany jak ja jutro i była przy nim kopia kolegi, która zachęciła mnie do zrobienia TR. Zatkałem nos, powietrze przeszło bez żadnego problemu. Uświadomiłem się Ździwiłem się mocno, że nie byłem w rzeczywistości, wszystko było takie realne i spójne. Zmysły się wyostrzyły, widziałem peryferyjnie i moje pole widzenia się rozrzeszyło na jakieś 270 stopni. Wyciągnąłem przed siebie ręce, były małe, a raczej takie się wydawały przez nienaturalny wzrok. Popatrzyłem się na osobę obok. Pogratulowała mi LD. Wszyscy inni wokół, w tym dwie kopie mnie  aczęły klaskać. Przeszło mnie pytanie: "które senne ciało jest prawdziwe, czy te kopie przypadkiem nie były prawdziym mną", ale je zignorowałem i  postanowiłem przemyśleć je po przebudzeniu, szkoda uświadomienia. [...]

A może teraz, wszystko jest snem?
(trochę wiem że nie, ale to trochę także przechodzi do snu, byle tylko derealizacja nie weszła zbyt głęboko)


Post został pochwalony 0 razy
Śro 8:08, 06 Wrz 2017 Zobacz profil autora
Nalewa
Senny Podróżnik


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kleszczewo (Trąbki Wielkie)
Płeć: Kobieta

Post
Ostatnie dni z przeziębieniem i gorączką w roli głównej dają całkeim niezłe rezultaty w śnieniu. W pierszym dniu miałem wrażenie, że minęło 8 godzinym, przy 30 minutowym gorączkowym-półśnie o Sharishy. Dzień wcześniej wstałem o 1:37, zamknąłem na chwilę oczy po czym wstałem znow bo zabolało mnie w kroczu, była 3:04. Mógłbym przysiąść że zamknąłem oczy tylko na 5 sekund. Wniosek i hipoteza z tego taka, że wrażenie ile przespaliśmy wiąże się ze świadomością jaką mieliśmy pomiędzy fazami snu oraz przed zaśnięciem, a odejmując [niektórych] oneironautów to jeszcze może z ilością zapamiętanych snów.

Dzisiejsza noc obwitowała w sny realnością zbliżoną do rzeczywistości, spójnością i kontrolą samego siebie (VDki czy tam sny kontroli). Nie będę ich opisywał bo mi się nie chce, w pierwszym jakieś dziadki doradzały mi podczas pidżama party jak mam poderwać moją bliską koleżankę, w drugim rozmnażałem króliki i po nich sprzątałem bobki, a trzeciego nie pamiętam bo za szybko wstałem i pobiegłem wyłączyć budzik, przeczytałem od razu wiadomość na FB i sen uleciał z pamięci krótkotrwałej i się zapisał (o ile) niewiadomo gdzie.

Co do derealizacji to minęła, po prostu szkoła po wakacjach była na początku zbyt inna od życia do którego przyzwyczaiłem się w trakcie wakacji i dużo się pozmieniało. Nie mam już takiego mindfucka jak wtedy.


Post został pochwalony 0 razy
Wto 4:26, 12 Wrz 2017 Zobacz profil autora
Nalewa
Senny Podróżnik


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kleszczewo (Trąbki Wielkie)
Płeć: Kobieta

Post
Dziś kolejne sny ze zwiększoną realnością i z jakąś napomkniętą informacją wiedzy o śnie, której i tak nie wykorzystuje żeby mieć LD.

Sen #1: Z okazji kolejnej rocznicy naszej szkoły dyrektorka postanowiła zorganizować wydarzenie polegające na łapaniu papug. Nikt nie rozumiał celu, jednak każdy dawał z siebie wszystko i próbował złapać latające ptaki. Jednak najdziwniejsze stało się potem. Do łapanki dołączyły pająki, takie potężne skurwysyny wielkości pięści. Rozłożyły swe pajęczyny po całej szkole. Ze strachu przed nimi uciekłem aż na dach. Tam siedziała już jedna koleżanka, coś do mnie gadała ale ją zlałem i sobie poszła. Samotny i widząc że wszyscy są na dole postanowiłem wrócić poprzez korytarze szkoły. Gdy przeszedłem przez lucik w dachu, moim oczom ukazał się okropny widok, papugi owinięte w kokony, pajęczyny rozłożone nacałą wysokość i szerokość. W kokon była też uwięzioa koleżanka, ale machając rękoma jak wiatrak zdołała się uwolnić. Korzystając z wiedzy że śnię (której nie miałem), wyczarowałem sobie siecioodporny płaszcz. Jeszcze w ramach ostrożności omijałem sieci, w niektórych miejscach były otwory lub dało się przejść pod spodem. Gdy dogoniłem koleżankę, sen się skończył.

Sen #2: Chodziłem po domu i pytałem się osób w nim zamieszkałym o to jaki jest najwyższy punkt obserwacyjny/wierza widokowa w Polsce. Chciałem się tam teleportować i pooglądać widoczki. Zadzwonił jednak telefon i zaczęła się misja jak w GTA. Pojawił się rower, wsiadłem na niego i zacząłem gonić dzieci na holowniku ciągnące jakąś cysternę. Wyprzedziłem ją, potem stanąłem na górce wraz z moimi kompanami, wyciągnąłem bazookę i strzeliłem w sam środek holownika. Wszystko wybuchło, pojawiła się policja, w nią też strzeliłem. Wszędzie była krew a broń kręciła się nad ulicą w przeciwną stronę niż wskazówki zegara. Mama kazała mi posprzątać (pozbierać wszystko), więc starałem się to zrobić szybko boo miałem dwie gwiazdki.

Sen #3: Byłem w jakichś starożytnych ruinach i próbowałem się stamtąd wydostać wraz z grupą naukowców.

Sen #4: Pracowałem w Carrefourze i oglądałem jak na pasarzu nieletni urządzają niellegalne wyścigi samochodowe, ich technika drifu była imponyjąca. Później musiałem przenieść jakąś matę, przy okazji postrącałem jakieś stoiska, które musiałem naprawić.

Sen #5: Wszystkie ładunki wybuchowe zostały odpalone, okazało się, że pod galerią znajodwała się starożytna budowla Inków, czy też innych Majów. Widok ten mi wydwał się znajomy. Zszedłem niżej, to samo zrobiła telewizja, oddziały militarne, ciekawi gapiowie i Czkawka z Jak Wytresować Smoka. Wszędzie było zielonkawo, ciemno i wilgotno. Jednak największy szok mnie przeszedł gdy weszliśmy do sali tronowej. Gdy popatrzyłem na wiszący telewizor, uderzyły mnie wspomnienia z poprzedniego snu (tak mi się wydawało i tak to zintepretowałem wewnątrz snu). Stanąłem na stole i zacząłem opowiadać, jak to byłem uwięziony z grupą naukowców w tym samym budynku w astralu i nie mogliśmy się wydstać. Żebyśmy się nie znudzili na śmierć, jeden z naszych postanowił podłączy ć kablówkę. Przeniósł z rzeczywistości kabel, zmaterializoał telewizor. Dzięki tym dóm czynnością, dzięki synowi Czkawki mogliśmy ogądać wiadomości ze świata i njie martwić się że derzy nas bomba atomowa kiedy śpimy. Oczywiście nie mogłem zapomnieć o wspomnieniu, że tych zdolności ów syn Czkwaki nauczył się ode mnie. Pogratulowałem Czkwace syna, Włączyłem se wiadomości i oglądałem. Na świat leciała bomba atomowa.


Post został pochwalony 0 razy
Śro 4:17, 13 Wrz 2017 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum Świadomego Śnienia! - psajko.pl Strona Główna » Relacje / Dzienniki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 3 z 6

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin