Forum Świadomego Śnienia! - psajko.pl Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Strach przed własnym umysłem

 
Odpowiedz do tematu    Forum Świadomego Śnienia! - psajko.pl Strona Główna » Wewnątrz sennego świata Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Strach przed własnym umysłem
Autor Wiadomość
skx



Dołączył: 22 Gru 2016
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

Post Strach przed własnym umysłem
Witam serdecznie!

Przed opisaniem problemu chciałbym wam opowiedzieć swoją historię.

LD zainteresowałem się mając 14 lat. Niezwykle zafascynowała mnie możliwość kontroli stanu który był dla mnie czymś niesamowitym od najmłodszych lat. Sny zawsze analizowałem i traktowałem jako sposób na dowiedzenie się co kryje się w mojej podświadomości - chciałem poznać samego siebie.

Zacząłem od tego, że kiedy budziłem się w nocy zapisywałem wszystko co zapamiętałem ze snu który mnie spotkał przed chwilą. Już po 2/3 takich razach niesamowicie poprawiła się moja pamięć - pamiętałem 3-4 sny z każdej nocy. I wtedy nadeszła ta chwila - zorientowałem się, że to sen kiedy znalazłszy się wraz z moim bratem bliźniakiem na pustym parkingu w nocy przeszła mi myśl przez głowę "jak ja tu dotarłem?". Szok i niesamowita euforia nie zdołały mnie wybudzić. Skakałem po parkingu i krzyczałem "udało się, ja śnie", słowa te ponownie padły z moich ust w akcie szarpania swojego brata za ramiona (dziwne tu było to, że zdawałem sobie sprawę, że śnię jednak nie na tyle, żeby uznać swojego brata za imaginację, zatem chciałem się z nim podzielić swoim szczęściem) - tyle, następnie się obudziłem. Drugie takie doświadczenie wystąpiło ponownie krótko po tym. Śniąc o byciu w szkole zorientowałem się, że śnię - pod wpływem radości znów zacząłem skakać. W końcu zamknąłem oczy, odchyliłem się do tyłu i lewitowałem. Kiedy otworzyłem oczy nie byłem już we śnie. Byłem w swoim pokoju i nie mogłem się ruszyć. Spotkał mnie bardzo nieprzyjemny paraliż senny i niezwykle długi (subiektywnie ~15 minut).
Pozostawiłem LD, a wieczory stały się swojego rodzaju mroczne. Chciałem już nie pamiętać swoich snów dla spokoju.

W poprzednim roku nasiliły się lęki, które dotychczas mi nie przeszkadzały. Polegały na tym, że kiedy zamykałem oczy leżąc w łóżku pojawiał się lęk, że moja wyobraźnia wytworzyła postać stojącą w samym środku pokoju a ja musiałem otworzyć oczy i się podnieść, aby upewnić się, że niczego tu nie ma (jednocześnie zdawałem sobie sprawę jak irracjonalne jest moje zachowanie). Kiedy doszło do tego, że nie wysypiałem się przez to, pojawił się psycholog. Szybka diagnoza - OCD i terapia kilkumiesięczna. Lęki zniknęły, nauczyłem się kontrolować lepiej swoje myśli, a nawet zacząłem medytować (choć nie na długo jako, że trochę przerażały mnie pojawiające się często podczas zasypiania omamy hipnagogiczne). Pojawił się kolejny paraliż senny którego genezę oszczędzę ze względu na długość posta. Trochę mnie przestraszył ale przezwyciężyłem z łatwością lęk, a miejsce strachu zajęła fascynacja.

Postanowiłem zatem powrócić do LD czując się odpowiednio silny. Jednak za każdym razem kiedy zorientuje się obecnie, że śnię, czuję strach, że za chwilę wytworzę coś przerażającego - "to co pomyślę się może pojawić". Ogarnia mnie również poczucie samotności - ja sam na sam ze swoim umysłem który przecież jeśli tylko zechce może mi zrobić psikusa. 5-10 sekund LD i się budzę.

Bardzo chciałbym to opanować ale nie mam pojęcia od czego zacząć pracę nad tym.
Kiedy tylko czytam artykuły w której pojawia się porada,"żeby porozmawiać ze swoją zmorą czy ją przytulić" przechodzi mnie fala dreszczy - przy czym jak widać nigdy bym nawet nie dopuścił, żeby do mnie przyszła, ponieważ odrazu się wybudzam.

Dodam również, że przez całokształt swoich walk z lękami doszedłem do etapu, że kiedy mi się śnił koszmar w którym nie doznałem LD pamiętam go jako mało straszny i przy którym zdawałem sobie w jakiś sposób sprawę, że jestem bezpieczny.

Dziękuje tym którzy dotrwali do końca. Umieściłem tu dosyć sporą historią, ponieważ mniemam, że może któryś jej element znacząco wpłynął na mój obecny tok myślenia o tym zjawisku. Chciałbym przeprosić również jeśli pojawiło się tu dużo błędów interpunkcyjnych, lecz interpunkcja to również jedna z moich zmor;). [+ obecnie mam lat 18]


Post został pochwalony 0 razy
Czw 12:06, 22 Gru 2016 Zobacz profil autora
danil78961750
Senny Podróżnik


Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 753
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

Post
Doczytałem.
Często mnie się zdarza że budzę się w paraliżu. zazwyczaj wtedy po prostu wstaję i nie mam problemów tak jak Ty. albo powracam do snu. nigdy nie miałem poczucia że ktoś stoi albo zaraz stanie się coś złego. każdy ma inaczej.
Twój umysł to Ty, on należy tylko do Ciebie, i to co wkręcisz sobie to będziesz miał.
Dużo łudzi miewa problem z paraliżem a problem powstaję najczęściej wtedy gdy poczytają sobie o tym jaki to jest straszny ten paraliż i potem tak mają JAK SOBIE WYCZYTAJĄ.

Nie jestem psychologiem ale dam Ci radę: boisz się czegoś? to przeżyj to ponownie i zdaj sobie sprawę z tego że to tylko kreacja Twojego umysłu. Nie ma żadnego strachu, nie ma żadnego zagrożenia jesteś tylko Ty i tylko Ty masz wpływ na to co chcesz zobaczyć i czego chcesz się bać. To Ty stwarzasz ten strach po przez swoje obawy które wkręcasz sobie za każdym razem gdy idziesz spać.

Boisz się paraliżu? to powiem Ci coś: jestem w temacie LD od ponad 5 lat. Świadome sny osiągam po przez WILD-a to znaczy że za każdym razem gdy chcę wejść w świat snów to muszę dostać paraliż.
I wiesz....jakoś do tej pory żyję i piszę teraz mając zdrowy rozsądek.

Ty się boisz paraliżu, a ja się ciesze gdy czuję że już zaraz go dostanę bo to dla mnie drzwi do świata snów. A teraz zadaj sobie pytanie: "czym jest paraliż dla mnie?".


Post został pochwalony 0 razy
Czw 19:33, 22 Gru 2016 Zobacz profil autora
turbo
Senny Podróżnik


Dołączył: 07 Sty 2016
Posty: 447
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 25 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

Post
Rysa na umyśle, bardzo trudno się jej pozbyć ,taka myśl która przykleiła się do ciebie jako część twojej osobowości i dlatego z tym się tak trudno walczy. Sposób który myślę że zadziała to tak jak ci wspomnieli musisz to tak zwanie jak napisałeś przytulić, inaczej się chyba nie da, chodzi o to żeby pokonać swój lęk ,a bez twojej reakcji(nie słowa,nie przekonania lecz czyn!!!!!), nigdy do tego nie dojdzie.Ty musisz to chcieć!!!!!! A i zapomniałem:-) możesz sobie stworzyć w umyśle pomocną ci osobę ,istotę itp. która ci pomorze przełamać barierę.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez turbo dnia Czw 19:38, 22 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Czw 19:36, 22 Gru 2016 Zobacz profil autora
danil78961750
Senny Podróżnik


Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 753
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

Post
Jeszcze jedno: nastaw się na to że paraliż to nie jest "obiekt" strachu tylko "obiekt" badań.

Człowiek się boi tego czego nie wie, więc żeby się nie bać to musisz po prostu poznać bliżej "swojego wroga" znając "swojego wroga" mniej się go boisz.

Ja wiem co to paraliż przed senny i dlatego się go nie boję tylko czekam na niego jak na dobrego przyjaciela-który otworzy mi drzwi do świata snów.


Post został pochwalony 0 razy
Czw 19:55, 22 Gru 2016 Zobacz profil autora
skx



Dołączył: 22 Gru 2016
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

Post
Paraliż senny to mniejszy problem, tj. napisałem mogę go przezwyciężyć. Problem jest kiedy pojawia się LD to jest ta myśl, że zaraz stworzę wszystko co okropne dookoła mnie ,lecz czuję się gotowy z tym wszystkim zmierzyć. Tylko mimo tej gotowości jest lęk który mnie wybudza po kilku sekundach. Dziś we śnie podczas ucieczki po takiej klatce schodowej (schody awaryjne przy windach) zorientowałem się, że śnie. Są przede mną drzwi i wiem, że lęk nakarmił dostatecznie moją wyobraźnie tak, że stoi za nimi coś wymyślnie okropnego. Kiedy zebrałem odwagę, żeby je otworzyć wybudziłem się.

Po prostu nie wiem jak uspokoić swoje emocję na tyle, żeby się z tym móc zmierzyć.

@danil78961750 - dokładnie tak radzę sobie z paraliżami - traktuję je bardziej jako obiekt badań, doświadczenie.


Post został pochwalony 0 razy
Pią 16:32, 23 Gru 2016 Zobacz profil autora
turbo
Senny Podróżnik


Dołączył: 07 Sty 2016
Posty: 447
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 25 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

Post
Potraktuj swoje emocje jako coś osobnego, coś co nie ma nic wspólnego z tobą i odstaw je na bok. Na jawie kiedy się denerwujesz,uśmiechasz,bawisz,boisz właśnie tak zrób ucisz je w sobie i pozwól im się rozpłynąć, a w śnie będziesz też mógł je kontrolować. Wiem że się da bo sam tak robię na jawie i powiem ci że efekt jest.


Post został pochwalony 0 razy
Pią 18:11, 23 Gru 2016 Zobacz profil autora
danil78961750
Senny Podróżnik


Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 753
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

Post
Świadomy sen-to znaczy kontrolowany sen a skoro jest kontrolowany to dlaczego go nie kontrolujesz?

"Są przede mną drzwi i wiem, że lęk nakarmił dostatecznie moją wyobraźnie tak, że stoi za nimi coś wymyślnie okropnego. Kiedy zebrałem odwagę, żeby je otworzyć wybudziłem się. "

Jednym słowem boisz się samego siebie. "Twoje nastawienie przerasta Twoją wolę".

Ciężko mi jest Ci co kol wiek doradzić, bo nie mam takiej sytuacji jak Ty.

Ja mam inne nastawienie POCZYTAJ MÓJ PODPIS który jest pod każdym postem.

Jeszcze jedno: czego tak dokładnie się boisz? boisz się że co Ci wkręci umysł?

Ja osobiście się boje zamkniętych ciemnych pomieszczeni w snach ale to się zmieniło gdy uświadomiłem sobie że to ja jestem drapieżcą w tym śnie i to mnie się wszyscy i wszystko ma bać.

Czytając Twoje posty mogę stwierdzić że jesteś neutralnym człowiekiem, więc polecam zmienić trochę swoje podejście przede wszystkim do świata realnego ODROBINA AGRESJI zawsze daje poczucie bezpieczeństwa.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez danil78961750 dnia Pią 19:10, 23 Gru 2016, w całości zmieniany 2 razy
Pią 18:58, 23 Gru 2016 Zobacz profil autora
skx



Dołączył: 22 Gru 2016
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

Post
Trudno powiedzieć czego dokładnie.
Nie chcę, żeby lęk wykreował nieprzyjemne wizualnie postacie które ew. mogłyby mnie zranić a ja bym ten ból we śnie poczuł. Chcę zawładnąć nad tym snem i móc go zamienić w coś pozytywnego ale przeszkadza mi własny umysł wedle zasady "nie myśl o różowym słoniu". Za każdym razem kiedy pomyślę o tym, że nie chcę, żeby tak się stało zaczynam się lękać, że tak się stanie przez co pojawia się myśl: teraz jest lęk, więc na pewno tak się stanie przez co lęk wzrasta i jednocześnie moje przekonanie, że zaraz wszystko we śnie zwróci się przeciwko mnie - takie błędne koło, kilka sekund i się budzę.
Odnosząc się do twojego stwierdzenia, to tak jestem "neutralnym człowiekiem", niezwykle pokojowym ale również z dużym poczuciem bezpieczeństwa w obecnym nastawieniu.

@edit Mechanizm OCD polegał na tym samym. Problem we śnie jest taki, że nie można użyć metody terapii, żeby się lękowi przeciwstawić bo po prostu się wybudzam.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez skx dnia Pią 19:50, 23 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Pią 19:48, 23 Gru 2016 Zobacz profil autora
turbo
Senny Podróżnik


Dołączył: 07 Sty 2016
Posty: 447
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 25 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

Post
Kolego my rozmawiamy dopiero 2 dni nad tym tematem, próbowałeś coś przez ten czas robić? Bo widzę że ty tylko mówisz co ci się dzieje w kółko,a zasugerowałeś się tym co ci się tu mówi? Zrobiłeś to? Ma być czyn nie myśl, bo tak niczego nigdy nie osiągniesz, znam to ze swojego własnego doświadczenia i wskazówek kilku tu ludzi co są na forum. Umysł będzie próbował zawsze cie zwieść , bo zachowuje się jak automat, ty musisz mu pokazać jaką drogą ma iść, inaczej się nie da.Zapamiętaj czyn nie słowo czy myśl(a z myśli i słowa można uczynić czyn) tak to właśnie działa.


Post został pochwalony 0 razy
Pią 20:09, 23 Gru 2016 Zobacz profil autora
danil78961750
Senny Podróżnik


Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 753
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

Post
"Nie chcę, żeby lęk wykreował nieprzyjemne wizualnie postacie które ew. mogłyby mnie zranić a ja bym ten ból we śnie poczuł."

Im bardziej czegoś unikach albo nie chcesz tym bardziej umysł Cię w to wciąga.

"również z dużym poczuciem bezpieczeństwa w obecnym nastawieniu."

Tak Tobie się zdaje mój drogi przyjacielu. Skoro masz jakiś lęk to ten lęk przede wszystkim jest obecny w życiu realnym a to swoją drogą odbija się w lustrze-czyli we śnie.

Moja rada: znajdź powód swoich obaw PRZEMYŚL co może być powodem a potem zastanów się jak możesz tego się pozbyć.

Nie jestem wstanie Ci pomóc siedząc przed komputerem i pisząc.

Możesz jak najbardziej liczyć na wparcie z mojej strony i strony osób przybywających na tym forum. Ale postaraj się sam dowiedzieć i znaleźć powód który powoduje ten lęk we śnie.


Post został pochwalony 0 razy
Pią 20:15, 23 Gru 2016 Zobacz profil autora
skx



Dołączył: 22 Gru 2016
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

Post
Zasugerowałem!
Tj. pisałem zebrałem siłę, żeby te "drzwi" otworzyć jednak wtedy się obudziłem, więc przyszło mi do głowy, że może problemem nie jest sama chęć zmierzenia się z tym "czymś co stworzyłem" tylko nadmiar negatywnych emocji który mnie wybudza.

Jestem wam oczywiście wdzięczny za zainteresowanie tematem i staram się zebrać tu jak najwięcej wiedzy, żeby przy następnym LD się udało!


Post został pochwalony 0 razy
Pią 20:21, 23 Gru 2016 Zobacz profil autora
danil78961750
Senny Podróżnik


Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 753
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

Post
Negatywne emocje nie powstają we śnie, ona powstają w życiu realnym a we śnie je doświadczasz.

Uważam również...że bez sensu jest pisanie w kółko tego samego, po prostu jak będziesz miał kolejne LD to zdaj relacje a tam będziemy myśleć dalej Wink

Jak coś to w święta będę obecny na forum więc jak będziesz czegoś potrzebować to pisz Wink


Post został pochwalony 0 razy
Pią 20:31, 23 Gru 2016 Zobacz profil autora
Fallen Leaf
Administrator


Dołączył: 17 Gru 2012
Posty: 4335
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 314 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Radomsko
Płeć: Mężczyzna

Post
@UP, nie wiem czy jest sens doszukiwać się jakichś głębszych przyczyn w lękach w rzeczywistości. To tak jakby brak lęku w życiu codziennym był tożsamy z brakiem reakcji przy oglądaniu horrorów. To jest tylko luźno ze sobą powiązane.

@skx. Ładnie zredagowana relacja Smile
Myślę, że wiedza z terapii będzie Ci pomocna przy zmianie podejścia do LD. Przede wszystkim, to miej na uwadze, że te mechanizmy nastawienia i myślenia mające wpływ na OCD, we śnie są spotęgowane, a co ważniejsze mogące działać z opóźnieniem. Pisze to po to, żebyś wiedział, że możesz potrzebować trochę czasu, żeby nowe nastawienie zintegrowało się ze snem. Wyluzuj więc Smile
Przewinęło się też w temacie, że umysł może próbować Cię zwieść. Sugeruje traktowanie świadomości i podświadomości jako o współzależnym organizmie, bo tym właśnie jest. Podświadomość nie jest ani Twoim sługą, ani niewolnicą. Wszystkie lęki, blokady, nie wzięły dlatego, bo ktoś tu z Tobą walczy. To część Ciebie. Podchodź do tego z akceptacją, zrozumieniem, współczuciem i pozwól w swoim tempie się uspokoić.

Co też ważne - bardzo prawdopodobnie Ciebie nie wybudzają już same emocje, ale przyzwyczajenie do wywaleń z ich powodu.
Ja bym sugerował, żebyś póki co ogarnął stabilne przebywanie we śnie. Nie myśl jak sobie poradzić z lękiem. Nic na ten temat. Jak się uświadomisz to olej wszystko i rozpocznij skupienie na percepcji. Masz być Tu i Teraz, a nie zaraz. Ma to być Twój jedyny cel. W takim stanie nic Cię nie zaskoczy, bo sen będzie spokojny. Wyciszą się też Twoje ewentualne emocje i wzmocnisz swoją świadomość. Jak osiągniesz stabilne przebywanie we śnie, to wciąż nic nie rób, co najwyżej pochodź bo lokacji w której aktualnie jesteś, wciąż będąc skupiony na Tu i Teraz.
Jak nie wyjdzie, nie przejmuj się. Ustal sobie tak sam cel na następne LD.
Jak ogarniesz stabilne przebywanie we śnie bez emocji, to na następne LD możesz ustalić sobie zmierzenie się z lękami.
Chodzi o to, żeby LD przestało kojarzyć się z pobudką, bo z takimi skojarzeniami ciężej o skuteczne działanie.
Cytat:
dziwne tu było to, że zdawałem sobie sprawę, że śnię jednak nie na tyle, żeby uznać swojego brata za imaginację, zatem chciałem się z nim podzielić swoim szczęściem

Najpewniej euforia wytrąciła Twoja świadomość i LD przeszedł w sen o LD. Możesz przeczytać o różnicach w Kompendium Wiedzy -> Dla początkujących.

Tak trochę w ramach offtopu. Zaciekawiło mnie, że terapia na OCD dała takie efekty. Mógłbyś skrótowo opisać na czym ta terapia polegała? Dzięki czemu zyskałeś większą kontrolę nad myślami itd.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Fallen Leaf dnia Sob 5:22, 24 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Sob 5:18, 24 Gru 2016 Zobacz profil autora
skx



Dołączył: 22 Gru 2016
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

Post
Wzięło się to przede wszystkim z psychoedukacji.
Dała mi wówczas możliwość w sytuacjach kryzysowych być bardziej obserwatorem zjawiska, aniżeli jego ofiarą oraz mogłem mieć na to zjawisko wpływ. Głównie wiedza o psychologicznym błędnym kole i ćwiczenie ćwiczenie ćwiczenie.
Dało mi to też możliwość większej kontroli nad swoim nastrojem w życiu codziennym kierując swoje myśli w wybrany sposób.

Oraz wyciszanie swoich myśli nie myśląc o niczym czy skupiając się na czymś neutralnym. To ostatnie zachwyciło mnie na tyle, że zacząłem medytować. Takie poczucie chaosu, myślotok mogłem może nie do końca ale znacząco zahamować - ta ulga i kontrast pomiędzy tym chaosem a tym nagłym STOP było naprawdę błogie.


Post został pochwalony 0 razy
Sob 10:39, 24 Gru 2016 Zobacz profil autora
Fallen Leaf
Administrator


Dołączył: 17 Gru 2012
Posty: 4335
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 314 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Radomsko
Płeć: Mężczyzna

Post
@Offtop
Ciekawe. Zapytałem bo jeszcze kilka miesięcy temu dopadały mnie myśli natrętne, więc chyba też coś w stylu OCD. Jednak natrętne myśli dość osobliwe bo zawsze była to jakaś drobiazgowa kmina psychologiczna, czyli związana z moim ulubionym tematem. Nie potrafiłem sobie wtedy powiedzieć nie wiem i nie potrafiłem też zgodzić się na jakąś generalizację. Kminiłem dopóki nie uznałem, że przeanalizowałem to wystarczająco. Towarzyszyło temu uczucie, że to ważne przemyślenie i jak sobie odpuszczę to dużo stracę, więc nie potrafiłem odpuszczać. W cięższych okresach ciężko było zabrać się za coś, lub o czymś pomyśleć, żeby umysł nie wynalazł jakiejś ciężkiej kminy związanej z tym co akurat np. czytam. Skill do wynajdywania takich kmin był aż momentami zadziwiający Smile

Ciekawię się czy podobna terapia dałaby efekt. Być może nie w takim stopniu, bo jednak podejrzewam, że więcej mechanizmów było odpowiedzialnych za ten problem.
Jak u Ciebie zadziałała to bardzo dobrze Smile
Medytacja jak najbardziej przydatna. Ten kojący STOP odczułoby większość ludzi. Czy to kminy, czy to lęk, czy po prostu subtelny stres, prawie zawsze jest obecne w nas jakieś napięcie, które medytacja może załagodzić. Fajnie, że na terapii takie ćwiczenie zaproponowali.


Post został pochwalony 0 razy
Sob 20:00, 24 Gru 2016 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum Świadomego Śnienia! - psajko.pl Strona Główna » Wewnątrz sennego świata Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin