Forum Świadomego Śnienia! - psajko.pl Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Udało się, jednak czy to było LD?

 
Odpowiedz do tematu    Forum Świadomego Śnienia! - psajko.pl Strona Główna » Problemy i pytania Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Udało się, jednak czy to było LD?
Autor Wiadomość
pewienpan



Dołączył: 13 Mar 2016
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Post Udało się, jednak czy to było LD?
Witajcie. Na wstępie proszę kogoś ogarniającego temat o przeczytanie wątku i pomoc mi, na samym końcu dojdę do tego co się wydarzyło i nie wiem co to było. Jakiś czas temu pierwszy raz udało mi się uzyskać świadomy sen. To znaczy nie do końca. Otóż wcześniej miewałem pewne stany lekkiej świadomości jednak bardzo rzadko i w długich, naprawdę bardzo długich odstępach czasowych. Czasami zdarzało się to przypadkowo, a czasami w czasie korzystania z jednej metod, która miała mnie wprowadzić w stan świadomego śnienia. Nie czułem się jednak zbyt pewnie, bardziej czułem się leżącego na łóżku i nie mogłem zrobić nic poza 'lataniem'. Ubrałem to w cudzysłów ponieważ nie był to nawet normalny lot, a raczej długie i wysokie skoki i upadki.
Wracając jednak do ostatniej nocy. Po raz pierwszy czułem, że mam kontrole nad snem, rzeczywiście robiłem co tylko chciałem. Miewałem małe problemy. Nie wiem kiedy zaczął się sen, ale kontrole nad nim złapałem w czasie kiedy leżałem na ziemi w pokoju kolegi przed telewizorem. Często spotykamy się tam ze znajomymi, ale nigdy nie leże na ziemi, a na dodatek zawsze jest jasno, we śnie było ciemno. Mimo tego, że nie rozglądałem się po pomieszczeniu czułem czyjąś obecność, niepokojącą wręcz i bez rozejrzenia się rozpoznałem, że są tam moi znajomi jednak nic nie mówią i głucho gapią się w blask telewizora, który rozświetla lekko ciemny pokój (trochę jak w horrorze). Nie mogłem (lub nie chciałem, nie wiem) się ruszyć więc pomyślałem, że pofrunę. W tej samej pozycji co leżałem uniosłem się pod sam sufit i opanowałem sen, olśniło mnie, że mi się udało, miałem pierwszy raz tak pewne siebie uczucie co do snu. Nie wiem co wydarzyło się dalej, ale w jakiś sposób znalazłem się jakby w wielkim centrum handlowym, ale betonowym, jakby w czasie budowy. Nie było sklepów, nic, po prostu wiele schodów, poziomów itd. Spotkałem tam pewną dziewczynę i jakiegoś chłopaka (czułem od niego negatywną energię, może dlatego, że chciałem się go pozbyć, o tym dalej, ale uczucie było podobne jak ze znajomymi w pokoju kolegi). Ona mi się spodobała i skoro wiedziałem, że to sen to chciałem ją zdobyć pozbywając się go. Nie myślałem jednak racjonalnie i planowałem chyba zabicie go skradając się z daleka i myśląc jak go wyeliminować nim mnie zauważą. Nie mam pojęcia dlaczego nie wpadłem wcześniej na ten normalniejszy pomysł - mianowicie podbiegłem bliżej mocno myśląc, że go tu nie ma, machałem przy tym zabawnie rekami i gapiłem się na niego mówiąc sobie 'zniknij, nie jesteś tu, nie ma cię, nie chce, żebyś tu był'. Udało się, dziewczyna została sama. Nie wiem o czym gadaliśmy i jak długo, później ją jakoś zgubiłem, ale pamiętam, że przez moment się całowaliśmy. Nie czułem tego, dobrze wiedziałem, że się zbliżyliśmy, ale nie odczuwałem w ogóle pocałunku (w LD podobno wszystko jest odczuwalne realnie, czy tutaj coś się nie udało czy jednak to mit?). Później jej trochę szukałem, aż w końcu odczułem znów to dziwne uczucie, to kiedy czułem znajomych, którzy ślepo gapią się w TV i to kiedy patrzyłem na tego chłopaka. Czułem niepokój i zobaczyłem... siebie. Siebie na łóżku kiedy śpię, od góry, nie widziałem całego pokoju, widziałem tylko swoje łóżko, a jednak czułem, że tam gdzie już obraz nie sięga coś jest i gapi się na mnie, było to przerażające uczucie, natychmiast chciałem się obudzić i zacząłem się wiercić jak głupi po łóżku przy tym głośno krzycząc, widziałem to z góry, ale obudziłem się już naprawdę i... wszystko było ok, leżałem jak wcześniej.
Doszedłem do wniosku, że wyglądało to tak:
1. Mój sen, w którym jestem świadomy ** 2. Ja, czujący się, że leże w łóżku i to sen ** 3. Prawdziwy ja
Gdzie kolejno 1 czułem niby normalnie (strach/unoszenie się w locie, ale nie czułem np. pocałunku), 2. również czułem, ale jeszcze lepiej, kiedy się np. wierciłem by przebudzić czułem jak zwijam się w kołdrę i rzucam po łóżku mimo, że to się nie wydarzyło, 3. nie czułem kompletnie nic.

Czy to było LD? Czy tak to wygląda? Macie jakieś rady jak się opanować? Miałem w ciągu snu w którymś momencie również zanik obrazu, zaczęło się wszystko rozmazywać i powiedziałem wtedy głośno pare razy 'Ostrość razy tysiąc' co ku mojemu zaskoczeniu naprawdę dało pozytywny efekt. Wydaje mi się jednak, że nie powiedziałem tego naprawdę (punkt 3), a raczej działo się to w punkcie 2. Mam nadzieje, że mnie zrozumieliście i wiecie o co może chodzić. Zatem? Jakieś porady?


Post został pochwalony 0 razy
Pon 0:09, 14 Mar 2016 Zobacz profil autora
Fallen Leaf
Administrator


Dołączył: 17 Gru 2012
Posty: 4335
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 314 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Radomsko
Płeć: Mężczyzna

Post
Witaj,
Nie ulega wątpliwości, że krótko po uświadomieniu straciłeś świadomość. O ile ten początek może był LD, to zaraz przeszedł w sen o LD. Stąd fragmentaryczna pamięć i nieracjonalne zachowanie. Te odczucie negatywnej energii itd. to wkręty. Przyćmiona świadomość jest przestrzenią do rozwijania się wkręt i ich stabilizacji.
Cytat:
Nie czułem tego, dobrze wiedziałem, że się zbliżyliśmy, ale nie odczuwałem w ogóle pocałunku (w LD podobno wszystko jest odczuwalne realnie, czy tutaj coś się nie udało czy jednak to mit?)

Po części mit bo to wszystko są cechy zależne od wielu czynników, podobnie jak świadomość. Zmysły mogą być klarowne i mogą być niepełne. Różnie.

Co do końcówki trochę chaotycznie opisane. Wygląda na fałszywe przebudzenie, czyli sen w którym się budzisz. Zwykle taki sen dotyczy wykonywania porannych czynności, ale może też kręcić się w okół zasypiania, a nawet wracania do snu. Zdarza się czasem w LD i poza nim.
Widać oprócz tego, że ta negatywna emocja z czasu przed uświadomieniem towarzyszyła Ci do końca snu. Być może było to zapoczątkowane od tej ciemności w pokoju.
Oczywiście, jeśli nie wiesz, to w śnie (również świadomym) akcja toczy się na podstawie skojarzeń. Natomiast emocje są swoistym filtrem, lub też drogowskazem dla skojarzeń. Teraz możesz sobie to wszystko logicznie połączyć.


Post został pochwalony 0 razy
Pon 0:29, 14 Mar 2016 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum Świadomego Śnienia! - psajko.pl Strona Główna » Problemy i pytania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin