Forum Świadomego Śnienia! - psajko.pl Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Powrót do świadomego śnienia.

 
Odpowiedz do tematu    Forum Świadomego Śnienia! - psajko.pl Strona Główna » Problemy i pytania Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Powrót do świadomego śnienia.
Autor Wiadomość
ErgoProxy



Dołączył: 31 Mar 2014
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

Post Powrót do świadomego śnienia.
Witam wszystkich.
Po mniej i bardziej udanych próbach z LD odszedłem od tego "hobby", gdyż miałem do tego złe podejście. Po dłuższej przerwie zaczynam wracać.
Zaczęło się od tego, że sprawiłem sobie kota, którego nie do końca byłem w stanie wychować i każdej nocy około 3 lub 4 budzi mnie i chce na zewnątrz. Skojarzyłem ten fakt jako naturalny alfa-budzik... czyli po intensywnym miauczeniu budzę się zaspany, wypuszczam kota, wracam do łóżka i mówię sobie w głowie, że będę miał świadomy sen. Próbowałem od około miesiąca, ale bez rezultatu..aż do dzisiaj Smile
W ramach rozjaśnienia sytuacji dodam, że miałem kilka świadomych snów od najmniej trwałych z kontrolą na poziomie 5% i zdawaniu sobie sprawy dopiero w "trakcie snu" do takich, w których "unosiło" mnie znad mojego ciała w łóżku i zaczynałem chodzić, rozmawiać z ludźmi oraz latałem co przychodziło mi bez żadnego problemu. Zbliżenia intymne wywoływały zbyt dużo emocji i zawsze był exit Smile Co ciekawe, gdy unosiło mnie nad moim ciałem, to zawsze mną kręci w prawą stronę.

Dzisiejszej nocy położyłem się spać na sofie, która nie jest do tego celu przeznaczona co wiązało się z pozycją gdzie czułem dyskomfort. Kot nie wychodzi bo zimno, ale mimo to miauczał i to dość intensywnie będąc w swoim przytulnym legowisku. Stwierdziłem, że miał jakiś zły sen bo pogłaskałem go kilka razy i zasnął. Przy okazji zrobiłem TR patrząc na własne dłonie, ale wszystko było ok. Poszedłem do spania, przy czym jak zawsze wmawiałem sobie, że będę miał świadomy sen. Tym razem jakoś to chyba zadziałało, ale do rzeczy. Podam sekwencję tego co się działo :
- wydaje mi się, że znowu się obudziłem, wstałem z sofy i chciałem iść sprawdzić co u kota, ale bardzo ciężko mi się chodziło - stwierdziłem, że idę spać bo chyba jestem pijany.
- po chwili? poczułem, że muszę wstać, jakiś wewnętrzny głos mi to mówił no i tym razem również miałem wrażenie, że to dzieje się naprawdę, ale tak nie było. Nie wiem dlaczego nie zrobiłem TR, nie pamiętałem o nim. Podszedłem pod fotel, przykucnąłem i wtedy uświadomiłem sobie, że to ciało jest za lekkie, choć wcześniej było za ciężkie Wink. Po tym dostałem kopa i wiedziałem, że jestem we śnie.

Z nocy nagle stał się dzień, byłem gdzieś w okolicach ulicy na której mieszkam, jednak krajobraz był zniekształcony. Pierwsze co chciałem zrobić to polatać, gdyż we wcześniejszych świadomych snach sprawiało mi to wielką radość. I tak też się stało. Pomyślałem o tym, że chce polatać niczym superman i dynamicznym odbiciem wzniosłem się w przestworza. Szczerze przyznam, że nie dowierzałem temu co się dzieje. Latałem na wysokości około 100m. Przychodziły chwile zwątpienia i wtedy lądowałem na ziemi. Fakt utraty wiary w siebie i w to, że mogę wszystko kojarzyłem z tym, że zaraz się obudzę (nie wiem czy dobrze), dlatego przypomniała mi się taktyka z pocieraniem rąk i bez problemu działała, po czym znów zaczynałem latać. Po pewnym czasie chciałem sprawdzić na ile jestem "dostrojony" i na co sobie mogę pozwolić. Znalazłem się naprzeciw betonowej ściany i chciałem przez nią przejść. Niedawno czytałem artykuł, który mówił coś o przechodzeniu przez drzwi i sprawdzaniu czy można włożyć bezpośrednie w nie swe ciało. Więc i ja tak zrobiłem, tyle że miałem betonową ścianę i niestety, ale nie dałem rady. Powoli zbliżałem swoją dłoń uformowaną w pięść i gdy brakowało mi już kilku centymetrów do kontaktu z betonem, wykonałem dynamicznych ruch i się "odbiłem". Znowu zacząłem tracić "wiarę" w swą moc i mnie wywaliło. Ale to nie koniec historii ! Smile

Obudziłem się, powierciło po łóżku bo było mi bardzo niewygodnie. Zamknąłem oczy, standardowa autosugestia i siup ! Wciągnęło mnie do kolejnego świadomego snu typowo z zamiarem zaliczenia jakiejś dziewczyny. Nie myślałem o tym, ale jak sytuacja tak się przedstawia to idę za ciosem. Muszę zaznaczyć, że nie miałem pełnej kontroli, było płytko, aczkolwiek trwało to chwilę. Znalazłem się na swojej ulicy i poszedłem do bardzo atrakcyjnej sąsiadki. Wszedłem na podwórko w celu znalezienia jej za wszelką cenę. Idę za dom, a ona siedziała w drzwiach od budynku gospodarczego/garażu, tak jakby już czekała na mnie i obierała jakieś warzywa. Podchodzę do niej i już na początku olśniła mnie swą idealną twarzą/cerą/oczami/ustami jednak wszystko bez większych emocji. Mówię, że chciałbym ją przelecieć bo mi się podoba i czym ma coś przeciwko. Ona stonowana, jednak z lekkim uśmieszkiem i "chętką" w oczach odpowiada mi, że nie ma problemu. No i tutaj już emocje zaczęły się pojawiać bo poszło jak po maśle. Czułem z nią pewną więź, było to przyjemne uczucie. Wstała, dotknęliśmy się i wtedy przyszło mi do głowy, że jak już jestem na tym etapie to pofantazjuję i to był chyba błąd. Powiedziałem jej, że powinniśmy wejść do niej do domu i kochać się pod prysznicem bo tak będzie dla mnie baaaaaardzo sexy. I tutaj wam zacytuję to co powiedziała dokładnie tak jak było : "No nie, mam męża w środku to jeszcze na dodatek jest WIGILIA!". No tutaj zostałem rozłożony na łopatki bo nie wiedziałem kompletnie co powiedzieć. Zatkało mnie i przerzuciło mnie dalej w inną scenerię i spotkałem inną dziewczynę bardziej chętną, ale tutaj już świadomość słaba ze względu na to jak potoczyły się moje losy wcześniej Smile
Dodam tylko, że bardziej byłem skupiony na rozmowie, zrozumieniu danej postaci co wcześniej mi się nie zdarzyło na tak wysokim poziomie. Z biegiem czasu naturalnie miałem większą chęć na sąsiadkę, gdyż była niesamowicie piękna, a ja na piękno jestem wrażliwy Smile.

Po otwarciu oczu stwierdziłem, że to co przeżyłem było ciekawe. Te obydwa LD trochę mnie nauczyły. Wiem, że muszę coś zrobić by móc przełożyć rękę przez betonową ścianę. Wiem również, że jestem w stanie prowadzić rozmowę na innym poziomie niż kiedyś i to w kontekście seksu, który wywołuje przecież niemałe emocje w każdym z nas, a jednak udało mi się te emocje prowadzić na odpowiednim, według mnie, poziomie.

Stwierdziłem również przed chwilą, że muszę dopracować jakąś technikę wykorzystując przy tym mój naturalny alfa-budzik Wink oraz chciałbym mieć swojego przewodnika, z którym mógłbym porozmawiać o mnie samym, o emocjach, psychice człowieka, wszechświecie. Czy jest to możliwe, bym mógł spotkać przewodnika-kobietę, która będzie odzwierciedleniem piękna naszej planety Ziemi i posiadała mądrość całego Wszechświata ? Smile

Witam wszystkich jeszcze raz bardzo serdecznie i przepraszam, że nie jest to typowy wątek w dziale problemy i pytania. Chciałem Wam przedstawić moją relację, przemyślenia oraz krótkie pytania, które zawarłem na końcu. Być może dostanę od was cenne wskazówki, które pozwolą mi stać się lepszym w świadomych snach.

Pozdrawiam.


Post został pochwalony 1 raz
Nie 11:57, 03 Sty 2016 Zobacz profil autora
Senejawa



Dołączył: 24 Gru 2015
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Górny Śląsk
Płeć: Mężczyzna

Post
Ode mnie żadnej konkretnej wskazówki raczej nie dostaniesz, ale muszę Ci powiedzieć, że post bardzo ciekawy- szczególnie jego druga część, haha. (półżartem) Dobrze się czyta wszystko to co napisałeś.
Relacjonowane próby zakończone sukcesem, to coś w rodzaju natchnienia w celu dalszego działania także dla innych. Życzę Ci powodzenia tak, byś pisał tutaj jeszcze więcej ! Wink


Post został pochwalony 0 razy
Nie 17:04, 03 Sty 2016 Zobacz profil autora
Fallen Leaf
Administrator


Dołączył: 17 Gru 2012
Posty: 4335
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 314 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Radomsko
Płeć: Mężczyzna

Post
Takie spontaniczne pobudki są dobre, tylko mogłeś co pobudkę zwiększać stopniowo rozbudzenie a nie iść cały czas tak samo senny Razz
Cytat:
Fakt utraty wiary w siebie i w to, że mogę wszystko kojarzyłem z tym, że zaraz się obudzę (nie wiem czy dobrze)

Nie dobrze. Ale zależnie co sobie wkręcisz, tak nastawiasz sen, więc każdy wniosek o śnie będzie prawdziwy, bo się spodziewasz takiego obrotu sprawy. Skup się po prostu na doświadczaniu/planie a o pobudce nie myśl.
Jak chcesz przewodnika to go sobie szukaj, ale nie radzę ustanawiania przewodnikiem żeńskiej projekcji o najpiękniejszej urodzie jaką jesteś w stanie sobie wyobrazić. To zapewne zaostrzy Twoje niezdrowe podejście do LD, w skrajnym przypadku zaowocuje bardzo niezdrową dewaluacją życia rzeczywistego. W dodatku sądząc po tej relacji to natrętne myśli seksualne przy rozmowie z owym przewodnikiem, sprawi, że to nie będzie tylko przewodnik Smile Ograniczy Twoją świadomość i zmarnuje czas. Zdecydowanie nie polecam Smile


Post został pochwalony 0 razy
Nie 18:28, 03 Sty 2016 Zobacz profil autora
ErgoProxy



Dołączył: 31 Mar 2014
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

Post
Dzięki za dobre słowo Senejawa. Mam podobnie jak Ty, dlatego czytam innych Smile

Fallen Leaf chciałem zaznaczyć, że pierwsza pobudka była prawdziwa, a dwie następne były już przebudzeniami w świecie snów, jednak nie potrafiłem tego tak szybko spostrzec. Mimo to udało się.

Pierwsza sprawa to nie do końca rozumiem o co chodzi z rozbudzeniem się ? Gdy to zrobię to na pewno nie zasnę ! Smile
Druga sprawa to dzięki za wskazówki co do przewodnika. Jest tak jak myślałem. Postaram się stworzyć w takim razie coś innego, mam kilka typów. Chciałbym po prostu zobaczyć jak to jest porozmawiać z kimś takim pomimo tego, że to tak naprawdę jestem ja. Chciałbym to "usłyszeć" Smile


Post został pochwalony 0 razy
Pon 23:20, 04 Sty 2016 Zobacz profil autora
Fallen Leaf
Administrator


Dołączył: 17 Gru 2012
Posty: 4335
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 314 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Radomsko
Płeć: Mężczyzna

Post
Napisałeś:
Cytat:
Zaczęło się od tego, że sprawiłem sobie kota, którego nie do końca byłem w stanie wychować i każdej nocy około 3 lub 4 budzi mnie i chce na zewnątrz. Skojarzyłem ten fakt jako naturalny alfa-budzik... czyli po intensywnym miauczeniu budzę się zaspany, wypuszczam kota, wracam do łóżka i mówię sobie w głowie, że będę miał świadomy sen. Próbowałem od około miesiąca, ale bez rezultatu..aż do dzisiaj Smile

Takie spontaniczne pobudki do bardzo dobra okazja do WBTB. Nie dawało to rezultatu bo powtarzałeś cały czas to samo. Wstawałeś, wypuszczałeś kota i zasypiałeś z powrotem. Tak, jak za bardzo się rozbudzisz to nie zaśniesz. WBTB polega na znalezienie optimum. Jak najdłuższy czas oczekiwania, ale tak żeby nie rozbudzić ciała. Ten czas jest zależny od osoby i zmiennych czynników jak np. czas snu, poprzednie dni, pora nocy. Spróbuj po prostu z każdą próbą rozbudzać się minimalnie dłużej, np. wydłużając czas o 5 minut Razz


Post został pochwalony 0 razy
Pon 23:31, 04 Sty 2016 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum Świadomego Śnienia! - psajko.pl Strona Główna » Problemy i pytania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin